Szłam pewnie po watasze. Tak tutaj pięknie... Krajobrazy nie z tej ziemi. Biegłam przed siebie, gdy zobaczyłam alfę:
- Cześć!
- Siemma- zaśmiała się
- Co tutaj robisz, przejdziemy się?!- zaproponowałam
- Z chęcią.
Biegłyśmy, teraz już razem. Znałyśmy się już długo więc nie musiałyśmy się zapoznawać.
- Gdzie twoja nora? - zapytała
- Koło lasu, może tam pójdziemy?
- Ok.
Poszłyszmy do mnie. Zjadłyśmy królika i wypiłyśmy jakiś nektar, pośmiałyśmy się. W pewnym momencie wszedł jakiś basior.
- Cześć- przywitał się
- Heej!- odpowiedziałyśmy równo
<Calypso? Basior?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz