- Ej, jest tu jakaś wataha? - Zapytałem wilka.
- Owszem, nawet do niej należę. - Odpowiedział nieznajomy basior.
- Jestem Jack, a ty? - Przedstawiłem się troszkę podirytowany spięciem basiora.
- Matt, miło mi. - Powiedział.
- Ej no wyluzuj, stary! - Krzyknąłem i szturchnąłem go lekko w ramię.
- Ale ja jestem wyluzowany. - Zaśmiał się Matt.
- Nie marudź tylko zaprowadź mnie do Alfy czy Bety.
- To chodź.
Poszedłem za basiorem. Po drodze spotkaliśmy jeszcze inną waderę.
- To jest ta Alfa? - Zapytałem Matta.
- Nie, jest tu nowa. - Odpowiedział basior.
Podszedłem do uroczej nieznajomej i zagadałem:
- Cześć ślicznotko. Też należysz do tej watahy?
- Owszem, a może najpierw się przedstawisz, co ? Ja jestem Prerie. - Odpowiedziała wadera.
- Oh, gdzie te moje maniery? Jestem Jack, miło mi.
- Mnie również. - Powiedziała nowopoznana Prerie.
Matt stał jak zamurowany. Nie wiedziałem o co chodzi.
<Prerie? Matt ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz